fbpx
w

Masz więcej pytań?

Zainteresowały Cię informacje z tego artykułu? Zadzwoń napisz, z przyjemnością odpowiemy na wszystkie pytania.

w

Zadzwoń/napisz

Czekamy na Ciebie

kontakt

Dbajmy o retencję wody w gospodarstwie

aktualności | 0 komentarzy

Zasoby wodne w Polsce określane są jako relatywnie niewielkie, a dodatkowo cechuje je zmienność sezonowa i zróżnicowanie obszarowe. Wielkość odnawialnych zasobów wody słodkiej przypadająca na 1 mieszkańca Polski wynosi niecałe 1,6 tys. m3, co wskazuje na zagrożenie stresem wodnym . W blisko połowie krajów UE zasoby świeżej wody są niepokojąco niskie (poniżej 3 tys. m3 na osobę), w tym w Polsce, na Malcie, Cyprze i w Czechach są poniżej poziomu bezpieczeństwa wodnego (według ONZ granicą, poniżej której kraj uznaje się za zagrożony takim niedoborem wody, jest 1,7 tys. m3 na mieszkańca) .

Zmiany klimatu niosą ze sobą ryzyko pogorszenia tego stanu. A każdy typ produkcji rolniczej jest całkowicie uzależniony od zasobów wodnych, ich ilości i jakości. Produkcja roślinna i zwierzęca wykorzystuje około 40% całkowitej ilości wody zużywanej rocznie w Europie. Zużycie to związane jest głównie z nawadnianiem gruntów. W Polsce szczególne tempo rozwoju nawodnień zauważalne jest zwłaszcza w uprawach warzywnych oraz trwałych (sady i krzewy owocowe oraz szkółki). Anomalie pogodowe oraz nierównomierny rozkład opadów wymuszają coraz częściej na rolnikach optymalizowanie prowadzonej gospodarki wodnej w gospodarstwie, w tym również zwrócenia szczególnej uwagi na małą retencję wodną.


Czasami w gospodarstwie ważniejsze niż tworzenie nowych form retencji, może okazać się utrzymywanie i umiejętne wykorzystywanie już istniejącej infrastruktury technicznej w postaci rowów melioracyjnych, budowli piętrzących czy sieci drenarskich. Ważnym elementem w tym przypadku jest także przywracanie zniszczonych naturalnych elementów krajobrazu, jakimi są oczka śródpolne. Rosnące zapotrzebowanie na wodę podnosi bowiem rangę zretencjonowanej wody powierzchniowej. Dodatkową formę retencjonowania wody mogą stanowić naziemne lub podziemne zbiorniki gromadzące najczęściej wodę opadową z dachów lub innych nieprzepuszczalnych powierzchni. Zgromadzona w ten sposób woda może być wykorzystywana w procesie nawadniania, nawożenia, czy po prostu mycia maszyn rolniczych.


Korzystanie z deszczówki jako alternatywy dla wody wodociągowej może się przyczynić do obniżenia zużycia wody przeznaczonej dla ludzi, ograniczając równocześnie koszty produkcji rolnej przy równoczesnym zapewnieniu zrównoważonego zagospodarowania zasobami wodnymi. Podstawowym argumentem przekonującym o konieczności retencjonowania wody we własnym gospodarstwie rolnym są przede wszystkim względy ekonomiczne. Jak pokazują ostatnie lata, cena 1 m3 wody wodociągowej stopniowo wzrasta (GUS 2017). Wynika to głównie z dwóch powodów: rosnących kosztów wydobycia i uzdatnienia wody oraz coraz kosztowniejszych procesów oczyszczania ścieków. Jak pokazują prognozy ta tendencja będzie się raczej utrzymywać, co skutkować będzie stopniowym wzrostem cen za wodę. Dlatego też przedsięwzięcia mające na celu wydłużenie czasu obiegu wody w przyrodzie przez wstrzymanie odpływu wód opadowych czy zatrzymanie zanieczyszczeń oraz ograniczenia strat wody będą nabierały na znaczeniu.


Biorąc pod uwagę rosnące zapotrzebowanie wynikające z działalności człowieka oraz kwestie związane ze zmianą klimatu, wiele regionów, w szczególności położonych w centralnej Polsce, napotyka na trudności w zapewnieniu wystarczającej ilości wody, aby zaspokoić potrzeby produkcji rolnej (susza rolnicza). Można przeciwdziałać temu problemowi poprzez umiejętne i celowe wykorzystanie jedynego, darmowego źródła wody jakim jest opad. Chociaż opad jest czynnikiem naturalnym, na który nie mamy bezpośredniego wpływu, możemy w istotny sposób decydować o tym czy i jak wykorzystamy go na potrzeby gospodarstwa tworząc małe zlewnie i w mikroskali retencjonując wody opadowe.